Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Polska’ Category

Po dwóch dniach nieprzerwanej nauki i pracy, trener Christian Zwickert zredukował czterdziestu dziewięciu uczestników zgrupowania, do trzydziestu Reprezentantów Polski.

W sobotę wieczorem trener powiedział nam dwie ważne rzeczy: „W piątek biegaliście po boisku rzucając do siebie piłkę, bez ładu i składu. Dzisiaj jest zupełnie inaczej, dzisiaj gracie już w lacrosse.” Potem dodał, „Możecie wygrać jutro mecz bramkami, i mimo to przegrać go, ale możecie też przegrać jutro mecz a nadal być zwycięzcami. Nie jest ważny wynik, ważne jest żeby dobrze się bawić i dać z siebie wszystko.”

Jeszcze przed rozpoczęciem meczu widać było dysproporcję między zawodnikami obydwu reprezentacji. Łotysze wysocy, dobrze zbudowani mężczyźni. My, studenci i uczniowie, nowicjusze. Trzy lata temu Łotwa brała udział w Mistrzostwach Świata Lacrosse, u nas wtedy jeszcze nikt o tym sporcie nawet nie śnił. Po gwizdku szybko stało się jasne, że będzie ciężko pokonać rywali. Jednak w lacrosse nie liczą się tylko wzrost i siła. Wiedzieliśmy, że mamy szansę. Niestety wszelka wiedza zdobyta podczas zgrupowania jakby prysła. Nasza obrona gubiła się pośród różnorodnych zagrywek przeciwnika i w pierwszej kwarcie straciliśmy aż siedem bramek. W drugiej kwarcie było już zdecydowanie lepiej. Spokojniej w ataku i w obronie. Po strzale Michała Woźnicy padła pierwsza, historyczna dla polskiego lacrosse bramka. Połowa zakończyła się wynikiem 9:1 dla Łotwy, lecz w tym sporcie liczy się każda minuta i każdy deficyt można odrobić w drugiej połowie.

Trochę wypoczęci powróciliśmy do ataku. Nie było jednak łatwo. Kolejna bramka dla Polski padła dopiero pod koniec meczu po wspaniałym rajdzie Chrisa Perzinskiego, który który trafił odbitą od ziemi piłką w samo okienko. Wtedy było już za późno żeby odrabiać straty. Bilans drugiej połowy był lepszy, jednak wynik niezadowalający.

Dla mnie nie ulega wątpliwości, daliśmy z siebie wszystko. To niestety nie wystarczyło by pokonać drużynę Łotwy, ale schodziliśmy z boiska zdeterminowani poprawić się i zwyciężyć następnym razem. Wynik mówił dosadnie: przegraliśmy 2:16, ale serca podpowiadały nam co innego. Z łzami w oczach krzyczeliśmy, „Kto wygrał mecz? Polska!”

Dla polskiego lacrosse była to bardzo ważna lekcja. Nie dość, że mieliśmy szansę uczyć się taktyki pod okiem świetnego trenera, to mieliśmy okazję odłożyć nasze klubowe kolory i waśnie i wspólnie nosić identyczne biało czerwone stroje. Z dumą śpiewaliśmy Mazurka Dąbrowskiego i dumnie reprezentowaliśmy Polskę. Nawet jeśli nie będzie nam dane zagrać w przyszłym roku na Mistrzostwach Świata w Anglii, na pewno będziemy wspominali ten dzień do samego końca.

Piotr Stalmach

PS. Zdjęcia jeszcze niedostępne, opublikujemy w nowym wpisie  jak do nas dotrą.

Reklamy

Read Full Post »

W niedzielę, 11 października o godzinie 15:00 rozpocznie się historyczna bitwa. Pierwszy mecz przyszłej Reprezentacji Polski w Lacrosse z młodą drużyną Łotwy będzie zwieńczeniem dwudniowej selekcji do Kadry Narodowej na Mistrzostwa Świata Lacrosse 2010 w Manchesterze, Anglii.

Mecz odbędzie się na boisku Białołęckiego Ośrodka Sportu w Parku Picassa przy ulicy Picassa w Warszawie.

Po meczu będzie możliwość spróbowania swoich sił w tym fascynującym sporcie. Zapraszamy zarówno panów jak i panie, studentów, uczniów i osoby pracujące. Każdemu chętnie poświęcimy swój czas i spróbujemy zarazić naszą pasją do tej dyscypliny.

WSTĘP WOLNY!

Zapraszamy!
Kosynierzy Wrocław, Poznań Hussars i Grom Warszawa

Plakat meczu Polska - Łotwa

Read Full Post »

27 czerwca miałem przyjemność współkomentować oba mecze finałowe Pań na żywo dzięki uprzejmosci sieci Eurosport. Było to dla mnie nie tyle wspaniałe przeżycie co dobra lekcja w zasadach obowiązujących w damskim lacrosse. A Panie zdecydowanie inaczej grają w ten sport niż Panowie. Skrót zasad i relację z tego wydarzenia znajdziecie na portalu aktywni.pl oraz netbird.pl. Zapraszamy wszystkie skryte miłośniczki lacrosse do spróbowania 🙂 Na zachętę dodam, że we Wrocławiu działa już sekcja damska, a zatem do dzieła!

Pozdrawiam!

Piotrek

Read Full Post »

Weekend majowy to w Europie zawsze powód do świętowania lacrosse. We Wiedniu Austrian Lacrosse Open, a w Polsce Poznań OPEN. Zapewne jeszcze przez jakiś czas poziom sportowy tych dwóch imprez będzie się jeszcze sporo różnił, ale mamy nadzieję, że polski turniej szybko zdobędzie swoich zwolenników. Trzeciego maja w ostatnim i decydującym meczu Kosynierzy Wrocław pokonali Cottbus Cannibals po intensywnym meczu 2:0 i w ten sposób zapewnili sobie zwycięstwo w Poznań OPEN.

Miejsce 4. Grom Warszawa
Gromowcy przyjechali w niepełnym składzie po tym jak ich najmłodsi zawodnicy zrezygnowali z wyjazdu raptem dzień wcześniej, a niektórzy zawodnicy zaspali na pociąg. Siedmiu zawodników w zielonych koszulkach było wspieranych przez zawodników z drużyn odpoczywających. Warto również dodać, że trzech zielono-złotych było całkiem zielonych gdyż dołączyli do drużyny nie wcześniej jak tydzień przed turniejem. Jednak trzy mecze, mimo iż wszystkie przegrane, dały im więcej doświadczenia niż dałby cały rok treningów. Do grona strzelców Gromu dopisali się jednak Mateusz Samsel i Karol Dubrawski. Gościnnie bramkę strzelił Jan Rydzak, na co dzień grający w barwach Wrocławia.

Miejsce 3. Poznan Hussars
Po zacietym, lecz niestety przegranym meczu z Cottbus Cannibals i remisie z Kosami, Poznań musiał wysoko pokonać Warszawę, żeby móc liczyć na drugie miejsce. Jednak w niedzielę rano poznaniacy nie byli tak skupieni jak dnia poprzedniego. Być może dwa intensywne sobotnie mecze wpłynęły na to, że Hussars obudzili się dopiero po tym jak Grom wyszedł na prowadzenie 1:0. Poznań po raz kolejny nie docenił młodej drużyny i dopuścił do strzelenia sobie pierwszej bramki. Skutecznie obudziło to gospodarzy i ruszyli do ataku który dzielnie powstrzymywały połączone siły warszawsko-wrocławskie i dopuściły do strzelenia tylko siedmiu bramek. Trzecie miejsce Poznania było już prawie pewne, gdyż mogła mu zapobiec jedynie bardzo wysoka porażka Kosynierów z Cannibals.

Miejsce 2. Cottbus Cannibals
Niemcy od razu pokazali, że są bardziej doświadczoną drużyną. Mimo iż w swoim składzie tak jak Warszawa, mieli nowicjuszy, nadrabiali zgraniem w defensywie i kondycją. Wygrywając oba sobotnie mecze z Hussars i Gromem zapewnili sobie miejsce na podium. O tym którą pozycję na nim zajęli zdecydował mecz z Wrocławiem. Po zaciętej walce Cannibals przegrali ten mecz 0:2 i zajęli drugie miejsce na podium.

Miejsce 1. Kosynierzy Wrocław
Zawsze wyluzowani wrocławianie nie krępowali się pokonać nowicjuszy 10:1. Następne dwa mecze nie były już tak łatwe a remis z Poznaniem i wygrana z Cottbus przyszła z wielkim zaangażowaniem i pokazała jak ważne jest zgranie poza boiskiem i jak bardzo pomaga porozumiewać się na boisku. Kosynierzy podbijają Poznań OPEN i świętują swój pierwsze zwycięstwo w międzynarodowym turnieju.

Kończąc…
Wielkie podziękowania należą się gospodarzom za zorganizowanie wspaniałego eventu lakrosowego i za zaproszenie pozostałych drużyn. Turniej był dla wszystkich zawodników ważną lekcją i kolejnym krokiem do wyłonienia przyszłej Reprezentacji Polski w Lacrosse. Słońce nas przypaliło, a muszki nas pogryzły lecz mimo to zawsze będziemy miło wspominać majówkę ’09 w Poznaniu. Ten tekst jest sponsorowany przez cyfrę „1” oraz filmik Daj Kamienia!

Piotr Stalmach

Read Full Post »

Jeszcze nie wysechł wirtualny tusz w relacji z turnieju w Warszawie, a już przyszedł czas na kolejną masywną konfrontację. Tym razem polem bitwy przez całe dwa dni będzie poznańskie boisko na którym drugiego i trzeciego maja rozegrany zostanie Pierwszy Międzynarodowy Turniej Lacrosse w Poznaniu. Oprócz trzech polskich ekip wystąpi drużyna zza Odry, Cottbus Cannibals. Gościem specjalnym turnieju będzie prezydent Europejskiej Federacji Lacrosse, pan Peter Mundy, który niestrudzenie walczy o rozwój lacrosse nie tylko w Polsce ale i w całej Europie. Więcej informacji o turnieju znajdziecie na stronie Poznań Hussars.

Zapraszamy!
Piotrek

Read Full Post »

A new era of Polish Lacrosse has begun. On the 28th of March 2009 we were witnesses to a historical event: three Polish lacrosse teams took to the field. Poznan Hussars, Kosynierzy Wroclaw and Grom Warszawa went head to head in the First Polish Lacrosse Tournament. This was a great occasion for gaining experience on the field as well as a time of integration of the polish lacrosse enviroment and intensive training under the eye of a respected international coach. First place was awarded to the team from Poznan, which won both of its matches, but everyone went home with a smile on their face.

The Road to Debut

December 2008 was a turning point for lacrosse in Warsaw. New people started showing up to practice, but nobody would have believed then that Grom would be capable of fielding a full team by the end of March. Still, they decided to host the tournament and hoped for the best. Fortunately people still came and the green and gold had a twelve man roster for the 28th.

For Grom, the tournament really started the day before the games, at evening practice with Coach Christian Arnold from University College Dublin Lacrosse. During an intense three hour workout, he covered all the necessary basics and showed them what to expect on the field and how to behave on defense and offense. The tired team headed home, but their moods were feisty: “We’ll show them. They underestimate us, but we’ll show them!”

A sunny morning and cheerful moods

As the soccer field at Bemowo Sports and Recreation Facility was slowly filling up fith players from all teams, the sun was out and the forecasted rain seemed doubtful. The turf was well prepared and all lines were professionally drawn. Warm-ups and greetings were accompanied with a cheerful atmosphere and players were exchanging tips and news. Nobody would have said then that there would be war on the field in thirty minutes.

As the first whistle approached, the knights donned their armors and put on their war paint(the Hussars’ new white and black jerseys were particularly flashy) and after a brief talk with the ref, in this role again Coach Christian Arnold, they set their helmets and prepared for battle.

The battle commences! Kosynierzy versus the Hussars

It was known from the start that this matchup would be the most interesting one of the day. Both teams have played each other many times due to the lack of other contestants and they sot of have a history of fierce and close games. Poznan quickly took the initiative and easily pushed the defense to the goal allowing themselves many opportunities to score. Kosynierzy matched them step for step, but soon found they were falling behind and lacking breath due to a shallower roster. Frustration overtook them to the point that two players decided to throw down their gloves. The fight was quickly separated and both guys were punished with a three minute unreleasable penalty.

Wroclaw didn’t succeed in catching up and the Poznań Hussars won the game 10:3. The winners didn’t have much time to celebrate as they had to face the Grom in a few minutes time. Wroclaw fit the stands to cool off and prepare for their confrontation with the debutants.

 

Daniel Wegrzyk watches helplessly as another shot hits the net

Daniel Wegrzyk watches helplessly as another shot hits the net

Surprise! Grom jumps the Hussars

The went off to a slow start. Poznan was tired and had their second string squad playing. The Green on the other hand was playing full speed. The ball wandered from goal to goal, and shots were frequent but inaccurate. Suddenly something very unexpected occurred. The first goal is scored, but by Warsaw! After an effective run and assist, the ball lands in the Hussars’ goal.

Poznan decided that Grom means business and reserves were taken off the field. The game transferred to the green and gold half and their goal was under constant bombardment. Fortunately Warsaw’s goaltender, Andy Kureth, was in prime form that day and fought fiercely to keep the ball out of his net all day long. Grom managed to shoot one more goal, but their defense was as porous as Swiss cheese and even with the biggest effort, their goalie was unable to save all shots.

This way Poznan wins their second game 6:2 and can already celebrate first place in the tournament as they head towards the locker room while Grom has to take on a rested and frustrated team from Wroclaw in a few minutes time.

 

Grom’s defense allows for easy penetration

Grom’s defense allows for easy penetration

Kosynierzy attack Grom

The tired Grom wasn’t ready to give up just yet. They fought till the end. The Kosynierzy weren’t letting them do much and kept molesting the Warsaw defense which kept falling apart. Loss of strength and depth due to minor injuries wasn’t helping the Green and they were finding it harder and harder to fend off the Wroclaw attacks. Even so, goals were scored on both sides of the field, but the second half brought resignation to the faces of the hosts. Even winning face-offs wasn’t helping their morale. Kosynierzy won with Grom 7:2 and took second place. Warsaw was left to ponder their mistakes and rejoice in succeeding to score at least four goals in all and in surprising their opponents.

 

Andy Kureth keeps watch and twice rescues Grom from losing by double digits

Andy Kureth keeps watch and twice rescues Grom from losing by double digits

Thanks!

Thanks to the mayor of the Bemowo district in Warsaw, Mr. Jaroslaw Dabrowski, all contestants were awarded with medals and team captains received trophies. Great thanks to Coach Christian Arnold, who didn’t spare any strength in coaching, refereeing and even playing in green. Thanks go out to the Bemowo Sport and Recreation Facility for preparing the field and allowing us to play a few minutes over rent time. A special thank you for the few fans who came out to cheer us on and watch the game. Thank you for your support, we hope you liked what you saw. Kind thanks to Warsaw University of Technology TV for doing a piece on the tournament.

A new era for lacrosse in Poland

As I mentioned in the beginning, this tournament was a quite large step for Polish Lacrosse. The Poznań OPEN is just on the horizon and hopefully a league will be established by the end of summer. Every game is a sign for people in other locations that starting a new team might not be such a bad idea after all. Hopefully we can match quickly growing the Polish American Football League(over five times more teams in season four as in season one!). We’re wishing for the best and were working to meet the cream of the crop next year in Manchester as the Polish National Team. Back to work!

Piotr Stalmach
Grom Warszawa Lacrosse
piotr.stalmach@gmail.com

Photos by Boleslaw Kurowski

Game scores:

Poznań Hussars

Kosynierzy Wrocław

10

3

Hamrol Paweł – 4 goals

Bagiński Jędrzej – 3 goals

Rutkowski Karol – 1 goal

Brudło Tomasz – 1 goal

Piotrowski Błażej – 1 goal

Litmanowski Jacek – 2 goals

Rokicki Błażej – 1 goal

Poznań Hussars

Grom Warszawa

6

2

Piotrowski Błażej – 3 goals

Rutkowski Karol – 1 goal

Hamrol Paweł – 1 goal

Bagiński Jędrzej – 1 goal

Piotr Stalmach – 1 goal

Glen Gregory – 1 goal

Grom Warszawa

Kosynierzy Wrocław

2

7

Piotr Stalmach – 1 goal

Glen Gregory – 1 goal

Litmanowski Jacek – 3 goals

Janiszewski Marcin – 2 goals

Rokicki Błażej – 1 goal

Filipek Wojciech – 1 goal

Final standings:

Place Team Points Goals scored Goals lost
1. Poznań Hussars 6 16 5
2. Kosynierzy Wrocław 3 10 12
3. Grom Warszawa 0 4 13

Read Full Post »

Rozpoczął się nowy etap w rozwoju lacrosse w Polsce. 28 Marca 2009 w Warszawie pierwszy raz w historii w szranki stanęły aż trzy polskie drużyny. Poznań Hussars, Kosynierzy Wrocław i debiutująca tego dnia formacja Grom Warszawa wzięły udział w Pierwszym Ogólnopolskim Turnieju Lacrosse. Oprócz świetnej okazji do zdobycia doświadczenia na boisku był to czas integracji środowiska i intensywnej nauki pod okiem zagranicznego trenera. Zwyciężył Poznań pokonując wysoko obu swoich rywali, jednak wszyscy wracali do domu z uśmiechami na twarzy.

Droga do debiutu

Gdy w grudniu 2008 roku na treningach lacrosse w Warszawie zaczęło przybywać osób, nie sądzono jeszcze, że cztery miesiące później Grom będzie w stanie wystawić na boisko pełny skład. Jednak drużyna podjęła się wyzwania organizacji imprezy licząc na to, że jednak się uda. Szczęśliwie zawodników powoli przybywało i zielono-złoci wystawili na turniej dwunastoosobowy skład.

Pierwszym krokiem był wieczorny trening w przeddzień zawodów. Zaproszony przez warszawiaków trener University College Dublin, Christian Arnold pokazał żółtodziobom, czego mogą się spodziewać na boisku i jak powinni się zachowywać zarówno na obronie jak i w ataku. Po trzech godzinach intensywnego treningu czuć było zdecydowanie bojową atmosferę: „Pokażemy im, że stać nas na więcej niż się spodziewają!”

Słoneczny poranek, radosne nastroje

Gdy na boisko OSiRu Bemowo powoli docierali zawodnicy, mimo nieprzychylnych prognoz pogody, świeciło słońce. Murawa była profesjonalnie przygotowana do przyjęcia lakrosowców. Rozgrzewkom i powitaniom towarzyszyła koleżeńska atmosfera i gracze wspólnie uczyli się od siebie nowych rzeczy. Nie widać było jeszcze, że zaraz rozpocznie się twarda gra i nieustanna walka o piłkę. Gdy już zbliżał się pierwszy gwizdek, zawodnicy przybrali swoje zbroje, przywdziali barwy bojowe(szczególnie ładnie prezentowały się nowe, biało-czarne stroje Hussars) i po krótkiej przemowie sędziującego tego dnia trenera Christiana Arnolda pochylili przyłbice i ustawili się do bitwy.

Wojna! Kosynierzy kontra Hussars

Od początku wiadomo było, że ten mecz przyniesie najwięcej emocji i tak też się stało. Obie drużyny z braku innych przeciwników w Polsce już nie raz spotykały się na boisku. Jednak szybko poznaniacy przejęli inicjatywę i spychając z łatwością wrocławską obronę oddawali mnóstwo strzałów na bramkę. Kosynierzy początkowo odpowiadali cios za cios, lecz mając mniej zawodników w rezerwie szybko tracili siły i oddawali pola. W drugiej połowie frustracja wzięła górę i wywiązała się na boisku bójka, którą sędzia szybko rozdzielił ukarawszy obu zawodników trzyminutowym zejściem z boiska. W odróżnieniu od hokeja na lodzie i lacrosse na hali, bójki w odmianie trawiastej tego sportu są niedozwolone i srogo karane.

Kosynierzy nie zdołali odrobić strat i Poznań Hussars wygrało ten mecz 10:3. Nie mieli jednak dużo czasu na odpoczynek, gdyż zaraz potem mięli grać z nowicjuszami. Kosynierzy natomiast udali się na trybuny by ochłonąć po porażce i przygotować się na konfrontację z Gromem.

Daniel Węgrzyk bezradnie patrzy jak kolejny strzał Hussars ląduje w jego bramce

Daniel Węgrzyk bezradnie patrzy jak kolejny strzał Hussars ląduje w jego bramce

Niespodzianka! Grom zaskakuje Husarzy

Z początku mecz wyglądał na dość mozolny. Zmęczeni zawodnicy z Poznania nie wysilali się zbytnio i dawali grać swoim rezerwom. Zieloni natomiast dawali z siebie wszystko. Piłka wędrowała z jednego krańca boiska na drugi, a strzały były nieliczne i niecelne. Nagle stała się rzecz niespodziewana. Padła pierwsza bramka i to z rąk debiutantów! Po efektywnym rajdzie i celnej asyście do niekrytego napastnika Gromu piłka wylądowała w siatce Hussars.

Poznań uznał bramkę za sygnał, że wcale nie będzie tak łatwo z warszawiakami i szybko rezerwy zostały zastąpione pierwszym składem. Akcja przeniosła się zdecydowanie na połowę zielono-złotych. Ich bramka była niemalże nieustannie bombardowana. W tym miejscu szczególną wzmiankę zasługuje sobie bramkarz Gromu, Andy Kureth, który bronił tego dnia zawodowo i cały dzień odmawiał piłce dostępu do swojej siatki. Warszawiakom udało się co prawda zdobyć jeszcze drugą bramkę, lecz ich obrona była dziurawa jak szwajcarski ser i nawet największy wysiłek bramkarza nie był w stanie sprostać tylu strzałom na bramkę.

Tym sposobem Hussars wygrywają swój drugi mecz 6:2 i mogą już świętować zwycięstwo w turnieju. Grom po krótkiej przerwie musi jednak stawić czoło wypoczętej i zapewne sfrustrowanej przegraną formacji z Wrocławia.

Słaba obrona Gromu utrudniała życie własnemu bramkarzowi, pozwalając przeciwnikom na coraz śmielsze akcje

Słaba obrona Gromu utrudniała życie własnemu bramkarzowi, pozwalając przeciwnikom na coraz śmielsze akcje

Pełną parą – Kosynierzy atakują Grom

Zmęczony Grom nie zamierzał się poddawać po porażce. Walczył zaciekle aż do końca. Jednak Kosynierzy nie oddawali pola i pastwili się nad coraz słabiej grającą obroną warszawiaków. Brak sił i kontuzje dawały powoli o sobie znać i coraz trudniej było powstrzymywać ataki zawodników z Wrocławia. Bramki padały z obu stron boiska, lecz w drugiej połowie meczu widać było już rezygnację na twarzach zielonych. Ich samopoczuciu nie pomagało już nawet wygrywanie wznowień, bo przecież każde wznowienie oznaczało straconą bramkę. Kosynierzy wygrali z Gromem 7:2 i tym sposobem zajęli drugie miejsce. Warszawiakom pozostało cieszyć się ze strzelonych bramek i z tego, że udało się im zaskoczyć swoich rywali.

Andy Kureth ciągle był na posterunku i dwukrotnie wybronił Grom przed dwucyfrową przegraną

Andy Kureth ciągle był na posterunku i dwukrotnie wybronił Grom przed dwucyfrową przegraną

Podziękowania

Dzięki uprzejmości burmistrza dzielnicy Bemowo, pana Jarosława Dąbrowskiego wszyscy uczestnicy turnieju otrzymali medale, a kapitanowie drużyn mogli podnieść zasłużone puchary. Drugą wielką osobistością turnieju był niewątpliwie trener Christian Arnold, który wytrwale sędziował mecze i nawet wystąpił w barwach warszawskiej drużyny. Podziękowania również należą się OSiRowi Bemowo za profesjonalne przygotowanie boiska pod rozgrywki i pozwolenie na dokończenie turnieju mimo przekroczenia czasu wynajęcia boiska. Szczególne podziękowania jednak należą się kibicom, którzy choć nielicznie zgromadzeni, zagrzewali zawodników do walki i z zaangażowaniem śledzili przebieg meczów. Dziękujemy również TVPW za obszerną wideo-relacje z tego wydarzenia.

Nowa era lacrosse w Polsce

Tak jak pisałem we wstępie, rozpoczyna się nowy etap dla tej ekscytującej dyscypliny. Pierwszy turniej za nami, a następne już na horyzoncie. Być może już na jesieni zostaną rozegrane pierwsze mecze ligowe, a nowopowstające drużyny widząc, że jest z kim grać chętniej i z większym zaangażowaniem przystąpią do treningów. Oby lacrosse wkrótce cieszył się większą popularnością i rozwijał się jeszcze szybciej niż Polska Liga Futbolu Amerykańskiego, która w ciągu trzech lat rozrosła się ponad pięciokrotnie. Wszak już w przyszłym roku Mistrzostwa Świata Lacrosse, a zatem do dzieła!

Piotr Stalmach
Grom Warszawa Lacrosse
piotr.stalmach@gmail.com

Fotografie: Bolesław Kurowski

Tabela wyników meczy:

Poznań Hussars

Kosynierzy Wrocław

10

3

Hamrol Paweł – 4 bramki

Bagiński Jędrzej – 3 bramki

Rutkowski Karol – 1 bramka

Brudło Tomasz – 1 bramka

Piotrowski Błażej – 1 bramka

Litmanowski Jacek – 2 bramki

Rokicki Błażej – 1 bramka

Poznań Hussars

Grom Warszawa

6

2

Piotrowski Błażej – 3 bramki

Rutkowski Karol – 1 bramka

Hamrol Paweł – 1 bramka

Bagiński Jędrzej – 1 bramka

Piotr Stalmach – 1 bramka

Glen Gregory – 1 bramka

Grom Warszawa

Kosynierzy Wrocław

2

7

Piotr Stalmach – 1 bramka

Glen Gregory – 1 bramka

Litmanowski Jacek – 3 bramki

Janiszewski Marcin – 2 bramki

Rokicki Błażej – 1 bramka

Filipek Wojciech – 1 bramka

Tabela końcowa:

Miejsce Drużyna Liczba punktów Bramki strzelone Bramki stracone
1. Poznań Hussars 6 16 5
2. Kosynierzy Wrocław 3 10 12
3. Grom Warszawa 0 4 13

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »